Trudno się zebrać z łóżka po tak krótkiej noc. Krysia nadal odczuwa niepokój, prawie nic nie je.
Chwila na zabawy z Dziadkami i ostatnie zakupy. Udało nam się kupić Frankowi trampki (Ufff!). Wersja z Zygzakiem przyćmiła wszystkie inne. Przynajmniej mamy pewność, że na będzie w nich chętnie chodził.
Z Olkusza wyjeżdżamy o 12.30, Krysia szybko zasypia. W Krakowie zatrzymujemy się jeszcze w księgarni Sklep Podróżnika i kupujemy przewodnik. Nie wiem, gdzie dziś będziemy spać, Marek mówi, że ma dla nas niespodziankę.
Na dworze gorąco, 35 stopni na naszym termometrze, dobrze że mamy klimatyzację. Samochód mamy zapakowany po sam dach a i tak wciąż myślimy o tym, czego jeszcze zapomnieliśmy :-)
Na obiad zatrzymujemy się w przydrożnym barze - pomidorówka, golonka - jeszcze "po polsku" ;)
Już wiem, że jedziemy do Polańczyka - Franek się wygadał :-) Tam czeka na nas... żaglówka! Potwory podekscytowane, zadają milion pytać o tym, jak będziemy spać, czy będziemy pływać, czy tam są wiosła, pływaczki :-)
Dalej podróż płynie spokojnie, obserwujemy sennie małe miasteczka, marzymy o władnym domu gdzieś na odludziu.
Dojeżdżamy do Polańczyka, okazuje się że właściciel łódki jest pijany, ale można się z nim dogadać. Przyprowadza żaglówkę do kei. Dzieci są już zmęczone i głodne, na szybko oglądamy sanitariaty (względne), zanosimy torby na łódkę i idziemy na kolację - po drodze widzieliśmy restaurację z placem zabaw dla dzieci. Zamawiamy pizzę, bo część restauracyjna czynna jest do 20tej a jest już po 21wszej. Normalnie o tej porze nasze dzieci już śpią... a tu... skaczą na trampolinie, huśtają się. Wakacje :-)
Franio nie lubi pizzy, więc wyciągamy z zapasów kaszkę instant. Zjada cztery miski... całą paczkę... chyba zgłodniał :-) Krysia zjada pizzę i podjada kaszkę od Franka.
Gdy wracamy na łódkę jest już w zasadzie ciemno. Przebieramy się tylko i wskakujemy w śpiwory. Dzieci zasypiają błyskawicznie, jest 22.30. Ja mam problem z zaśnięciem, jest okropnie gorąco i głośno, w pobliskiej knajpie trwa dyskoteka. Martwię się trochę, jak to będzie żeglować z dwójką dzieci na pokładzie.
Wyświetl większą mapę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz