Nasza kolejna wycieczka to wyspa Lefkada, wyspa o nieziemskich plażach i widokach. A jedna z plaż jest podobno wyjątkowo piękna, tam też celujemy. Jedzie się długo, widoki są cudowne, natomiast sama plaża... no cóż. Piękna na pewno. Cudowny kolor wody, milutkie drobne kamyczki. Natomiast dla mnie niestety zbyt duży tłum. Ręcznik przy ręczniku, tłoczno w wodzie, drapiący dym papierosowy od sąsiadów i ... problem z cieniem. Dodatkowo drogi parking. Nie było leżaków, parasoli - tylko te przyniesione przez turystów, jedyny cień to ten pod skałą - a tam oczywiście ludzi najwięcej. Zatem polecam w ramach ciekawostki turystycznej, natomiast ja wybieram miejsca mniej oblegane przez turystów.
Tu po prawej widać schody, którymi się schodzi na plażę v
Po plażowaniu pojechaliśmy na południowy cypelek wyspy, krętą drogą dotarliśmy do uroczej latarni morskiej.
O tam, w dali po prawej widać latarnię, z której właśnie wracamy :)






















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz